poniedziałek, 24 listopada 2014

Karpatka

            Od kiedy pamiętam, karpatkę przygotowywał mój małżonek, z tym, że krem 
zawsze był z torebki. 
Teraz moja kolej. Tym razem ciasto i krem budyniowy bez żadnych konserwantów i dziwnych dodatków czyli z domowym budyniem :).

                        Składniki:

Krem budyniowy:
  • 900 ml mleka
  • 3 łyżki mąki pszennej z lekkim czubkiem
  • 7 łyżek cukru
  • 2 żółtka
  • pół laski wanilii lub cukier wanilinowy
  • 250 g  miękkiego masła roślinnego o zawartości tłuszczu 80%
Z 900 ml mleka odlać 1,5 szklanki, resztę zagotować w garnuszku z cukrem. Odlane mleko dokładnie wymieszać z żółtkami, mąką i wanilią. Gdy mleko w garnku zacznie się gotować - wlać  pozostałe mleko z dodatkami i mieszać, żeby nie porobiły się grudki. Gotować przez chwilę, aż zgęstnieje. Gorący budyń przykryć folią spożywczą (nie zrobi się kożuch na wierzchu ) i odstawić w chłodne miejsce do całkowitego ostudzenia.

 Ciasto parzone:
  • 1 szklanka wody
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 125 g masła lub masła roślinnego o zawartości 80% tłuszczu
  • 4 jajka
  • ponadto: cukier puder do posypania ciasta
  Zagotować wodę z masłem ( masło ma się rozpuścić ), wsypać od razu całą mąkę i energicznie mieszać, aż ciasto będzie odchodzić od ścianek i będzie jednolite. Pozostawić do całkowitego wystygnięcia.
Zimne ciasto miksować dodając po jednym jajku  do uzyskania gładkiej masy (używać do miksowania spiralnych mieszadeł, wtedy ciasto nie przykleja się do nich ).
Nagrzać piekarnik, formę do pieczenia o rozm. 24 x 35 cm wysmarować tłuszczem, rozprowadzić na blaszce połowę ciasta i upiec w temp. 200°C przez około 30 minut. Upieczone wyjąć z piekarnika, zostawić na ok. 5 minut ( na blaszce ), żeby troszkę ostygło i dopiero wyłożyć ciasto na ściereczkę.
Upiec drugą połowę ciasta, również zostawić do wystudzenia.

Miękkie masło utrzeć "na puch". Do utartego masła dodawać po łyżce budyniu miksując, aż masa będzie jednolita. Masę budyniową wyłożyć na pierwszą warstwę ciasta, wyrównać i przykryć drugą warstwą ciasta. Posypać obficie cukrem pudrem.

8 komentarzy:

  1. Stare, dobre czasy. Dawno karpatki nie jadłam. A kiedyś było moim ulubionym. Fantastycznie krem Ci wyszedł. Aż się oblizałam na sam widok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hello,

    how many is 1 cup? Is this 150 ml. I am from Germany and I don´t know your measure. Thank you very much.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmm, uwielbiam karpatkę;))) Ale dawno już jej nie robiłam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda pewnie tak, jak smakuje, czyli wyśmienicie.Kocham pieczenie i próbowanie niebiańskich smaków. Niestety, zaczynam to odczuwać na wadze;( Co z tym zrobić? Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmm, uwielbiam karpatkę, a tak dawno nie jadłam...

    OdpowiedzUsuń

Podziel się opinią ze mną i innymi. Podpisz się,proszę imieniem lub choćby pseudonimem. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i pozdrawiam :)