Kremowo-kokosowa, puszysta konsystencja i delikatnie cytrynowe w smaku...
Przygotowałam je po raz pierwszy w tym roku. Zapomniałam jakie to ciasto jest pyszne.
Bez włączania piekarnika i niezbyt wielkiego nakładu pracy w kuchni . Jedyne co nam wydłuży przygotowywanie to czas stygnięcia galaretki i czekolady.
Przepis na formę o wym ok.24 x 35.
Przepis na formę o wym ok.24 x 35.
- 600 ml śmietany 30%
- 3 śnieżki
- 2 galaretki cytrynowe
- 2 białe czekolady
- wiórki kokosowe ( 200 g )
- 2 opakowania biszkoptów
Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia.
Zagotować w garnku 4 szklanki wody. Rozpuścić w niej 2 galaretki i 2 czekolady. Dobrze wymieszać, pozostawić do wystudzenia (ok. 2-3 godziny ).
Gdy już ostygnie galaretka z czekoladą -Śmietanę 30% ubić z 3 śnieżkami.
Do ubitej śmietany wlewać powoli zimna galaretkę i cały czas miksować na wolnych obrotach. Na koniec wsypać 3/4 paczki wiórków kokosowych i wymieszać.
Na dno blaszki wyłożyć biszkopty, następnie wlać połowę przygotowanej masy. Ponownie położyć warstwę biszkoptów i zalać resztą masy,Górę obsypać pozostałymi wiórkami i włożyć blaszkę do lodówki, żeby masa stężała.(najlepiej na noc).
Biszkopty są miękkie po ok. 24 godzinach, ale u mnie ciasto nie postało tak długo w stanie nienaruszonym :)










