Przepis jest bardzo prosty i nie bardzo kaloryczny. Każdemu musi się udać.
W tej chwili uchodzi w domu za najlepszy deser i znika w okamgnieniu. Ale tak naprawdę, żeby wszyscy byli w pełni zadowoleni to powinnam zrobić po jednej takiej porcji tortownicy na "głowę" i wtedy nie byłoby pretensji, że ten "zjadł tyle a tamten tylko kawałeczek"....
Mimo wszystko chyba nie powinnam przesadzać z częstotliwością robienia tego deseru, żeby domownikom się za szybko nie znudził.
Bo przyjemności trzeba dozować :)
Składniki na tortownicę 22 cm:
- 2 szklanki gęstej śmietany 18 %
- 1 szklanka mleka
- 3/4 szklanki cukru
- 1 paczka herbatników
- 5 łyżeczek żelatyny ( 20 g)
- 3 galaretki różnego koloru
Żelatynę namoczyć w niewielkiej ilości wody. Podgrzać w naczyniu mleko. Napęczniałą żelatynę rozpuścić w gorącym mleku. Dodać cukier, wymieszać i zostawić do ostygnięcia.
W międzyczasie rozpuścić trzecią galaretkę i odstawić do stygnięcia. W mały talerzyk deserowy odlać 3 łyżki ciepłej jeszcze galaretki i maczać w niej herbatniki, następnie układać je na spód tortownicy ( będą potem wilgotne i miękkie ).
Śmietanę zamieszać, wlać do niej ostudzone mleko z żelatyną.




