Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 listopada 2013

Śmietanowiec z galaretką

                          Tym razem coś na zimno, bez użycia piekarnika. Śmietanowiec z galaretkami na herbatnikach.
 Przepis jest bardzo prosty i nie bardzo kaloryczny. Każdemu musi się udać. 
W tej chwili uchodzi w domu za najlepszy deser i znika w okamgnieniu. Ale tak naprawdę, żeby wszyscy byli w pełni zadowoleni to  powinnam zrobić po jednej takiej  porcji tortownicy na "głowę" i wtedy nie byłoby pretensji, że ten "zjadł tyle a tamten tylko kawałeczek".... 
Mimo wszystko chyba nie powinnam  przesadzać z częstotliwością robienia tego deseru, żeby domownikom się za szybko nie znudził.
 Bo przyjemności trzeba dozować :)

                    Składniki na tortownicę 22 cm:
  • 2 szklanki gęstej śmietany 18 %
  • 1 szklanka mleka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 paczka herbatników
  • 5 łyżeczek żelatyny ( 20 g)
  • 3 galaretki różnego koloru
Przygotować wcześniej 2 galaretki. Gdy stężeją - pokroić w kostkę. Tortownicę wyłożyć folią spożywczą.
 Żelatynę namoczyć w niewielkiej ilości  wody. Podgrzać w naczyniu mleko. Napęczniałą żelatynę rozpuścić w gorącym mleku. Dodać cukier, wymieszać i zostawić do ostygnięcia.
W międzyczasie rozpuścić trzecią galaretkę i odstawić do stygnięcia. W mały talerzyk deserowy odlać 3 łyżki ciepłej jeszcze galaretki i maczać w niej herbatniki, następnie układać je na spód tortownicy ( będą potem wilgotne i miękkie ).
Śmietanę zamieszać, wlać do niej ostudzone mleko z żelatyną. i pokrojone galaretki - całość wymieszać łyżką.  Ponieważ masa dosyć szybko gęstnieje, prościej  jest wyłożyć spód tortownicy pokrojonymi kawałkami stężonej galaretki, zalać przygotowaną masą śmietanową i wstawić do lodówki do stężenia. Gdy całość zastygnie - wylać lekko stężoną galaretkę i włożyć ponownie do lodówki na 2-3 godziny.

piątek, 6 września 2013

Bajaderki rumowe

           Co zrobić z niechcianym ciastem ? Nie zjedli babeczek? Drożdżowe zostało i nikt już nie ma ochoty po nie sięgnąć? A może z piekarnika wyszedł zakalec? Nie szkodzi, jest na to rada...
Bajaderki to kuliste ciastka powstałe z resztek ciast bez dodatku kremu, z dodatkiem alkoholu + czekolada, orzechy itp.
 Akurat zostało mi trochę biszkopta z poprzedniego wypieku i żeby nie poszedł na zmarnowanie, wykorzystałam go do zrobienia bajaderek. Przepis znalazłam gdzieś dawno temu w internecie.

                   Składniki:
  • ok. 250 g suchego ciasta (u mnie biszkopt)
  • 125 g dżemu wiśniowego (lub inny lekko kwaskowy)
  • 150 g masła
  • 2 łyżki kakao
  • ok. 50 ml rumu
  • wiórki do obtoczenia
Masło rozpuścić w garnuszku, pozostawić do ostygnięcia. Ciasto rozdrobnić (ja wrzuciłam do blendera).
Do pokruszonego drobno ciasta wlać rozpuszczone masło, dodać dżem, kakao i rum. Dokładnie wymieszać ze sobą składniki. Formować równe kulki o obtaczać w wiórkach kokosowych. Wstawić do lodówki, żeby oziębić przygotowane bajaderki.
Przechowywać w lodówce.