
Przepis ten dostałam od koleżanki,a ona od koleżanki i nie wiem skąd wziął swój początek. Zachęcił mnie do zrobienia ze względu na obecność szpinaku.Ta ciekawość...Intensywnie zielone, wilgotne pyszne ciasto, szpinaku nie czuć w ogóle. Granat dodaje całego majestatu temu ciastu.
Szkoda, że nie widzieliście minki mojej rodziny jak przekrajałam to ciasto. Na początku z dystansem podeszli do degustacji, ale efekt został osiągnięty, w końcu zajadali ze smakiem :)
Do zrobienia ciasta użyłam tortownicy 25 cm.
Składniki:
- 450 g mrożonego szpinaku ( drobnego, nie w liściach )
- 1 i 1/3 szkl. cukru
- 3 jajka
- 1 1/3 szkl. oleju
- 2 szkl. mąki krupczatki
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 300 ml. śmietany 30%
- 2 śmietan-fixy
- cukier wanilinowy
- owoce granata do ozdoby
Rozmrażamy szpinak i odsączamy z wody.
Miksujemy jajka z cukrem, wlewamy powoli olej dalej mieszając.Wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia. Po połączeniu całej masy dodajemy szpinak i mieszamy łyżką.Wlewamy do formy , pieczemy ok. 1 godz. do "suchego patyczka" w temp. 180 °C.
Po wystudzeniu obciąć nożem wierzch ciasta i rozdrobnić je na talerzyku.
Na ciasto wyłożyć ubitą pianę, posypać okruszkami ciasta i obłożyć owocami granata leciutko dociskając je dłonią.
Jeśli chcemy upiec ciasto na blaszce np. o wymiarach 24x35 trzeba podwoić składniki wydłużając czas pieczenia nawet do 1,5 godziny. Będzie z tego pełna blacha pysznego ciasta:)
Jeśli chcemy upiec ciasto na blaszce np. o wymiarach 24x35 trzeba podwoić składniki wydłużając czas pieczenia nawet do 1,5 godziny. Będzie z tego pełna blacha pysznego ciasta:)
Smacznego :)
Ps.Pomysł na nazwę wyszedł ode mnie, ponieważ u mnie w zeszycie widniało po prostu jako ciasto ze szpinakiem. Myślę, że nazwa jest jak najbardziej trafna)
