Jak tylko mam dzień wolny to zaraz od rana myślę, co by tu na słodko upitrasić.
Dostałam przepis w pracy na biszkopt makowy bez udziału mąki, więc może go czymś przełożyć?
Chyba zaczynam popadać w jakieś uzależnienie....? Rany boskie, a pamiętam jak jeszcze całkiem niedawno piekłam ciasto z owocami i połowę trzeba było zeskrobać, żeby w ogóle móc spróbować wypieku....:)
Zerknęłam na pomarańcze, które jakby leżały w koszyczku i na coś czekały.
Składniki:
Ciasto:
- 250g maku
- 1 szklanka bułki tartej
- 1 szklanka cukru
- 1 cukier wanilinowy
- 7 jaj
- 6 łyżek oleju
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- olejek migdałowy ( dałam kilka kropli pomarańczowego )
Mak zalać wrzątkiem i gotować 10 minut. Odsączyć z wody, ostudzić i zmielić w dwukrotnie.
Oddzielić białka od żółtek .
Żółtka ubić z cukrem i cukrem wanilinowym na puszystą jasną masę.Cukier można uprzednio zmielić lub zastąpić cukrem pudrem , żeby ciasto móc szybciej utrzeć. Dodać zmielony mak, proszek do pieczenia, olej, i bułkę tartą oraz aromat. Wszystkie składniki dobrze wymieszać.
Ubić na sztywną pianę białka ze szczyptą soli. Dodawać pianę do masy makowej i delikatnie wymieszać łyżką.
Formę do ciasta ( moja miała wymiary
39 x 23 cm ) wysmarować margaryną i przełożyć ciasto, wyrównać.
Piec w temp. 180°C ok. 30-35 minut (do suchego patyczka ).
Wystudzić. Zimny biszkopt przekroić wzdłuż na pół.
Biszkopt jest wilgotny. Myślę ,że to za sprawą maku, więc nie trzeba go nasączać.
Masa pomarańczowa:
- 1 kg pomarańczy bez pestek
- 2 galaretki pomarańczowe
- 1/2 szklanki cukru
Pomarańcze obrać z wierzchniej skórki, podzielić na cząstki i zblendować. Wrzucić do garnuszka , dopełnić do pełnego litra wodą (ok. pół szklanki ) i gotować przez 5 minut. Do gotującego się musu pomarańczowego wsypać cukier i dwie galaretki i mieszać,aż się rozpuszczą. odstawić do wystygnięcia, żeby masa zgęstniała.
Do formy przełożyć jedną część biszkopta, wlać gęstniejącą masę pomarańczową i wstawić do lodówki, żeby szybciej stężała.
Masa jogurtowa:
- 300 g jogurtu typu grecki
- 400 ml śmietanki 30 %
- 5 łyżek cukru pudru
- 4 pełne łyżeczki żelatyny
Polewa czekoladowa:
- 1 1/2 tabliczki czekolady mlecznej
- 100 ml śmietanki 30%
Jogurt wymieszać z cukrem pudrem.
Śmietankę 30-kę ubić na sztywną masę i połączyć ją z jogurtem.
Żelatynę zalać 4 łyżkami ciepłej wody, wymieszać dokładnie, aż żelatyna się rozpuści. Rozpuszczoną żelatynę powoli wlewać do masy jogurtowej, cały czas ją mieszając, aby nie powstały w masie grudki.
Powstałą masę wyłożyć na masę pomarańczową, na nią położyć drugą część biszkopta i wstawić ponownie do lodówki.
Czekoladę połamać na części. Śmietankę zagrzać. Gdy będzie gorąca, ale nie będzie się jeszcze gotować odstawić i wrzucić połamaną czekoladę. Mieszać do momentu rozpuszczenia się czekolady. Gotową polewę rozprowadzić na cieście.
Ciasto przechowywać w lodówce, wyjąć około pół godziny przed podaniem.